Prowadzenie domu

Dom Samotnej Matki w Chyliczkach prowadzony jest obecnie przez siostry:s. Sentę, s. Lidię i s. Kazimierę ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.
Dyrektorem sprawującym opiękę nad Domem jest ks. Dominik Koperski, będący  Dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Rodzin w Archidiecezji Warszawskiej.

Historia Zgromadzenia

Historia Zgromadzenia sięga korzeniami francuskich wspólnot zakonnych. Matka Teresa Ewa z książąt Sułkowskich Potocka, przyjmując Konstytucje, kierunek duchowości i metody pracy apostolskiej od m. Teresy Rondeau z Laval, 1 listopada 1862 r., założyła w Warszawie przy ul. Żytniej pierwszy w Polsce Dom Miłosierdzia. Dzień ten przyjmuje się jako datę powstania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Polsce.

Domy Miłosierdzia - tak nazywano placówki działalności apostolskiej Zgromadzenia - skupiały dziewczęta i kobiety, które z własnej woli pragnęły głębokiej przemiany moralnej. Rodzinna atmosfera, oddzielenie od świata, pewna anonimowość, modlitwa i praca dawały oczekiwane efekty. Wiele setek dziewcząt i kobiet zaczęło swoje życie od nowa, z poczuciem osobistej godności, w szacunku dla siebie i innych, z wyrobionym przekonaniem o wartości i sensie ludzkiego życia i jego ostatecznym celu.

Do tego Zgromadzenia Pan Bóg powołał, znaną dziś w całym świecie apostołkę Bożego Miłosierdzia, s. M. Faustynę Kowalską (1905-1938). Jej misja polegała na przypomnieniu odwiecznej prawdy o miłości miłosiernej Boga i na przekazaniu nowych form kultu Bożego Miłosierdzia. Zgromadzenie jest spadkobiercą jej posłannictwa, które stara się wypełniać zgodnie z zaleceniami Kościoła. Kaplica Zgromadzenia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie czczony jest cudowny wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego i gdzie spoczywają doczesne szczątki s. Faustyny, stała się sanktuarium Bożego Miłosierdzia, do którego pielgrzymują ludzie ze wszystkich zakątków Polski, z wielu krajów Europy, a nawet świata.


Apostolat Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

Pierwotną działalnością Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia były czyny miłosiernej posługi wobec dziewcząt i kobiet, potrzebujących moralnej odnowy, które żyły w naszych Domach Miłosierdzia. Misja Siostry Faustyny wniosła nowe sposoby apostolatu: m. in. głoszenie tajemnicy Miłosierdzia Bożego i wypraszanie miłosierdzia dla grzeszników żyjących na całym świecie, szczególnie przez praktykę nowych form kultu Bożego Miłosierdzia. Odtąd celem Zgromadzenia jest głoszenie tajemnicy Miłosierdzia Bożego przez czyn, słowo i modlitwę, przez co siostry swym apostolatem obejmują nie tylko osoby będące pod bezpośrednią opieką, ale cały świat.


Domy Zgromadzenia

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia swoją działalność apostolską prowadzi w 18 domach w Polsce oraz w siedmiu placówkach zagranicznych, w tym m.in. Dom Samotnej Matki w Chyliczkach.

Więcej informacji o zgromadzeniu można znaleźć na stronie http://www.faustyna.opoka.org.pl/

Wspomnienia

"Chorzy, matki samotne, zagrożone szczęście w rodzinie to codzienne sprawy, którymi zajmowała się Teresa".

Początki

Teresa Strzembosz zaczęła pomagać cierpiącym ludziom jako kilkunastoletnia dziewczyna: w czasie II wojny światowej pielęgnowała wraz z rodziną rannych. Postanowiła wtedy podjąć studia medyczne, na które po wojnie zdawała uparcie siedem razy. Kiedy wreszcie została przyjęta, zrezygnowała, zgodnie z mylnym orzeczeniem lekarskim przewidując, że zostało jej zaledwie kilka miesięcy życia.
Ukończyła dwuletnie studium felczerskie i przez jakiś czas pracowała w swoim zawodzie, wobec braków w kadrze medycznej pełniąc właściwie funkcje lekarza - w szpitalu i pogotowiu ratunkowym w Otwocku. Coraz bardziej wciągała ją jednak

działalność pozazawodowa,

a zgodna z objawionymi wcześnie zainteresowaniami społecznymi.
Mieszkając w podwarszawskim Józefowie, Teresa Strzembosz angażowała się w działalność parafii: zbierała młodzież w grupy pomagające chorym, organizowała dni skupienia i kursy przedmałżeńskie, uczestniczyła w wykładach i konferencjach duszpasterstw warszawskich.
Stopniowo działalność duszpasterska zaczęła wysuwać się w jej życiu na pierwszy plan. Takie życiowe wybory były związane w dużym stopniu z uchwaloną w kwietniu 1956 roku ustawą legalizującą przerywanie ciąży. Teresa skoncentrowała wtedy swoje działania na sprawie ratowania zagrożonych śmiercią dzieci i rozpowszechnianiu, przez udział w organizowaniu katolickich poradni małżeńskich, naturalnych metod regulacji poczęć. W tym czasie podjęła studia medyczne, które zdecydowała się przerwać, sądząc, że ma przed sobą perspektywę rychłej śmierci. Jednocześnie gorączkowo rozwijała dalsze, pozazawodowe inicjatywy. Gdy wyszła na jaw pomyłka lekarzy, nie wróciła na studia - została zatrudniona przez Spółdzielnię Pracy "Ognisko" w Warszawie, która zajmowała się poradnictwem rodzinnym.

Duszpasterstwo Służby Zdrowia

stało się szczególnie ważną formą kształtowania humanitarnej postawy jej pracowników po laicyzacji i zinstytucjonalizowaniu działań lekarzy i pielęgniarek. Pozostawione indywidualnym inicjatywom ośrodki w diecezjach Teresa Strzembosz zachęcała do współpracy w całym kraju, organizowała pielgrzymki pracowników służby zdrowia, rekolekcje, współpracowała z krajowymi duszpasterzami służby zdrowia.
W ciągu dalszych lat działalności okazało się, że duża część prac, które inspiruje duszpasterstwo służby zdrowia wiąże się z obroną poczętego życia i propagowaniem etyki chrześcijańskiej w życiu małżeńskim. Stało się to przyczyną utworzenia najpierw Podkomisji, a potem odrębnej Komisji Episkopatu Duszpasterstwa Rodzin.

Poradnictwo rodzinne

rozumiane jako pomoc, której świeccy w Kościele udzielają rodzinom we wszystkich sytuacjach konfliktowych jest w dużym stopniu wynikiem wysiłków Teresy Strzembosz, która wiele swoich prac skoncentrowała wokół zagadnień odpowiedzialnego rodzicielstwa. Mówiła: "dziecku należą się zarówno dobrzy rodzice i właściwa atmosfera rodzinna jak i konieczne warunki bytowe. Ono ma prawo do tego, by było odpowiedzialnie zaplanowane, oczekiwane i kochane (...). Rodzice katoliccy powinni mieć tyle dzieci, ile mogą dobrze i mądrze, po ludzku i po Bożemu wychować".
Ostatnie lata życia Teresa poświęciła zorganizowaniu ogólnopolskiej sieci poradni życia rodzinnego, w ramach której mógłby się dokonywać przepływ informacji i wymiana doświadczeń instruktorek, księży, specjalistów. Chciała, aby poradnictwo dotyczące odpowiedzialnego rodzicielstwa zapewniało wiedzę na temat naturalnych metod zapobiegania ciąży i było środkiem wprowadzania w życie chrześcijańskich zasad etycznych.

Opieka parafialna nad przewlekle chorymi

Przejęcie przez państwo wszystkich ośrodków Caritas spowodowało po wojnie pustkę organizacyjną, z którą parafie nie mogły sobie poradzić wobec wzrastającej liczby osób chorych, starych, osamotnionych i wymagających opieki. Teresę Strzembosz do podjęcia działalności na tym polu zainspirowała Hanna Chrzanowska z Krakowa, która pomagała jej potem na terenie Warszawy. Wspominały, że na początku najtrudniejsze było pozyskanie i utrzymanie przy bardzo wymagającej pracy zespołu ludzi gotowych do tego, by nieść innym pomoc mimo trudnych warunków materialnych i organizacyjnych. Teresa skłoniła do pracy pielęgniarskiej wiele zakonnic i pielęgniarek świeckich. Pokonywała opór środowiska, nie zawsze zorientowanego w rozmiarach potrzeb, co udawało się dzięki ogromnemu uporowi i poparciu Ks. Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Jej inicjatywa umożliwiła odnalezienie i

wsparcie dziesiątków osób opuszczonych,

zapomnianych, bezradnych. Sukcesywnie pokonywała "trudności, dopingiem była jej dewiza życiowa, że nie można zostawić człowieka potrzebującego samemu sobie, nie można zostawić bezbronnych chorych".
Wymyśliła i zorganizowała pierwsze w Polsce wyjazdowe rekolekcje dla nieuleczalnie i obłożnie chorych. Pisała potem: "(..) przyszło samo, że i w nas, usługujących, wzrastała wielka radość (...), wieczorem siostry grały i śpiewały, i tańczyły (w habitach) dla chorych. I całkiem już wieczorem (...), gdy ks. Ali [Aleksander Fedorowicz] mówił, że ołtarz poszerzył się dziś między nami na cały dom".
Dziewczęta zagrożone prostytucją, prowincjuszki zagubione w stolicy i z powodu bezradności stanowiące łatwy łup dla stręczycieli również były przedmiotem jej troski. Starała się o pomoc dla nich współpracując z krakowskim zakładem dla trudnych dziewcząt sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

Adopcja

Przez wiele lat, aż do rozwinięcia się ciężkiej choroby, Teresa Strzembosz pracowała społecznie w Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, gdzie doprowadziła do utworzenia sekcji adopcji. Działanie w ramach państwowej instytucji wiele ułatwiało: usprawniało organizację, czynności prawne, odsuwało podejrzenia o nieuczciwe intencje, handel dziećmi.
Pracowała nad uregulowaniem spraw formalnych, zorganizowała sieć ośrodków zajmujących się przydzielaniem dzieci do adopcji, uczestniczyła w wywiadach środowiskowych. Starała się przede wszystkim pomóc w stworzeniu więzi między młodą matką a dzieckiem, tak, aby zachęcić samotne najczęściej kobiety do podjęcia decyzji o jego wychowaniu. Dopiero gdy to zawiodło, dziecko przekazywano innej rodzinie.
"Imponujące owoce tej pracy Teresy i wszystkich, którzy się w nią włączyli: wspominający mówią o kilku tysiącach dzieci uratowanych przed sieroctwem i wszystkim, co ono niesie ze sobą... "

Matkom samotnym,

kobietom, które opuścili bliscy w jednym z najtrudniejszych momentów życia, próbowała najpierw pomagać w ramach struktur kościelnych i państwowych. Potem udało jej się zrealizować pomysł domu dla samotnych matek, który uczyłby je odpowiedzialności i właściwej, samodzielnej opieki nad dzieckiem, pomagał w osiągnięciu stabilizacji życiowej, ułatwiał "nowy start'. Dzięki pomocy Księdza Prymasa Teresa Strzembosz założyła w Chylicach pod Warszawą "domek", do którego w 1958 roku zaczęto przyjmować pierwszych mieszkańców. Przebywające w nim kobiety, często bardzo młode, znajdowały u niej zrozumienie, akceptację, opiekę i pomoc w zorganizowaniu sobie i dziecku normalnego życia, w nawiązaniu kontaktu z własnymi rodzicami i ojcami dzieci. Uczyły się także wspierać siebie nawzajem w trudnej, nieraz rozpaczliwej sytuacji.
Teresa wkładała wiele wysiłku, czasu, miłości i własnych środków w utrzymanie chylickiego domu, często miała długi, pisała o zmęczeniu i wyczerpaniu ogromną pracą. "Do obrazu Teresy z siatkami, przy blasze kuchennej, nachylonej nad dziecięcymi łóżeczkami, udzielającej rady z zakresu hodowli niemowląt, dodać trzeba jeszcze i ten, że wysłuchiwała ona nocnych płaczów skrzywdzonej dziewczyny, a w dzień uganiała się za możliwościami urządzenia jej w życiu.
Teresę niesłychanie bolało traktowanie samotnej matki jako <> (...)", chciała dla tych kobiet miłości i zrozumienia, aby tym samym mogły obdarzyć swoje dzieci. Powtarzała: "one są tu najważniejsze i to jest ich dom".

"Rozdawała siebie... "

Ci, którzy współpracowali z Teresą Strzembosz, wspominają jej energię, zorganizowanie, otwartość na potrzeby innych, stałą gotowość niesienia ludziom bezinteresownej pomocy.
"Kiedy ją odwiedzałam, często naszą rozmowę przerywały telefony. Teresa odpowiadała spokojnie, serdecznie, krótko - czasem pouczała, wyjaśniała. Robiła to cierpliwie, łagodnie, ale zwięźle - nie traciła czasu. W sprawach trudniejszych ofiarowywała swoją obecność lub polecała przyjść do siebie (...)".
Poświęcała prywatność, życie towarzyskie i rodzinne, pracowała ponad siły. Podróże, spotkania, prelekcje powodowały skrajne zmęczenie, a Teresa nie chcąc rezygnować z żadnego z zajęć ratowała swoją zdolność do koncentracji mocną kawą, papierosami, kofeiną wypijaną z ampułki, tak że w końcu ujawniło się uzależnienie. Nawet wtedy, gdy wiedziała już o swojej ciężkiej chorobie, w pierwszej jej fazie nie porzuciła wyniszczającego trybu życia, wciąż pracując na rzecz potrzebujących. "Był jeden wspólny motyw, bodziec, który zmuszał Teresę do ingerencji w cudze sprawy: był nim nieszczęśliwy człowiek (...). Widząc jej zmagania z rzeszą potrzebujących pomocy ludzi - przestałam się dziwić, że dzień jej zaczynał się o świcie, a kończył późną nocą... "

Spiritus movens

"(...) była w Teresie chęć przewodzenia, dominowania. To nie zawsze musiało być uświadomione, ale niewątpliwie w niej tkwiło. Bardzo często przejmowała inicjatywę..." - tak o dzieciństwie i młodości Teresy pisze jej brat, Tomasz Strzembosz.
Ludzie, którzy ją znali, wspominają także, że potrafiła szukać sobie współpracowników, angażować dla swoich projektów oddanych, kompetentnych, wrażliwych ludzi. Inspirowała i dopingowała wielu ludzi, którzy przed spotkaniem z nią nie przeczuwali w sobie wielu z talentów i pasji, które jej udało się dostrzec i rozbudzić. Zmieniała życie ludzi: zarówno pozostających pod jej opieką i korzystających z jej pomocy, jak i współpracujących z nią.

Teresa Strzembosz zmarła na nowotwór jako zaledwie czterdziestoletnia kobieta. Ks. Prymas Wyszyński, życzliwie wspierający jej działania powiedział na pogrzebie:
"Teresa nie lubiła mówić o swoim życiu z Bogiem, o swoim kontakcie z Bogiem. Ktokolwiek jednak z nią rozmawiał o sprawach społecznych, o niesieniu pomocy najbardziej nieszczęśliwym, wyczuwał, że ta rozmowa zawsze jest zakorzeniona w jakimś głębokim nurcie duchowym (...)". Sama zaś Teresa tak pisała o swoich pracach w jednym z listów: "To takie wielkie szczęście - możność służenia człowiekowi - a właściwie Bogu w ludziach".

Życiorys

Strzembosz Teresa (1930 – 1970), katolicka działaczka społeczna

Urodzona 11.IX. w Warszawie, była córką Zofii z Gadomskich (1898 – 1973) i Adama (1895 – 1968), podczas rewolucji r.1917 w Rosji żołnierza baonu studenckiego w Carynie i delegata Polskiego Związku Wojskowego do Saratowa, r. 1918 żołnierza II Korpusu Polskiego uczestnika bitwy pod Kaniowem, absolwenta prawa Uniwersytetu Warszawskiego (1925), od r. 1934 adwokata, podczas drugiej wojny światowej współpracownika Delegatury Rządu RP na Kraj, powstańca warszawskiego, bratanicą Jana (1890-1939) (zob.). Urodzona jako jedno z trojaczków, miała braci: Adama, prawnika, profesora KUL, I prezesa Sądu Najwyższego i przewodniczącego Trybunału Stanu, oraz Tomasza Romualda (zm.2004), historyka, profesora KUL, Inst. Historii i Inst. Studiów Politycznych PAN, w l.1989-90 i 1991-2 przewodniczącego Rady Naczelnej, a następnie honorowego przewodniczącego Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.

Od r.1937 uczyła się S. w prywatnej szkole im. Andrzeja Małkowskiego w Warszawie. W czasie okupacji niemieckiej kontynuowała naukę w żeńskiej szkole im. Gepnerówny przy ul. Moniuszki. W czasie powstania warszawskiego 1944 r. wraz z matką pielęgnowała chorych w szpitalu w Milanówku. Po powstaniu zaopiekowała się dziećmi Bolesława Piaseckiego, których matka zginęła. W grudniu t.r. razem z rodzicami zamieszkała u rodziny w Fałkowicach koło Gdowa, miesiąc później, po przejściu frontu, przeniosła się do Krakowa. Od września 1945 r. uczyła się tam w IX Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Józefa Marii Hojne-Wrońskiego; zaangażowała się wtedy w akcję pomocy Polakom przesiedlonym z kresów wschodnich.

W sierpniu 1946 r. rodzina Strzemboszów osiedliła się w Józefowie pod Warszawą. Od tego roku uczyła się S. w Samorządowym Gimnazjum i Liceum Falenicy (pow. Otwocki). W parafii p.wez. Matki Boskiej Częstochowskiej w Józefowie powołała Akcję Charytatywną i Krucjatę Eucharystyczną oraz organizowała konferencje i katechizowała dzieci.
W r.1950 złożyła maturę; mimo zdanego egzaminu wstępnego nie została przyjęta do Akad. Med. W Warszawie ze względów politycznych. Wyjechała wtedy do Wrocławia, gdzie studiowała przez rok w Instytucie Katolickim na Wydziale Kultury Chrześcijańskiej. W r.1951, po następnej nieudanej próbie dostania się do Akad. Med., została słuchaczem dwuletniej Szkoły Felczerskiej w Warszawie. Jako jedna z dwóch najlepszych absolwentek została skierowana do Akademii Medycznej bez egzaminów, jednak podjęcie studiów i tym razem jej uniemożliwiono. W latach 1953-57 pracowała na Oddziale Internistycznym Szpitala Powiatowego i w Pogotowiu Ratunkowym w Otwocku. W tym okresie poświęciła się profilaktyce prostytucji. W r. 1956 zorganizowała w Warszawie konferencję, na której wygłosiła referat Deprawacja dziewcząt – prostytucja. Po uchwaleniu przez Sejm PRL w r. 1956 ustawy dopuszczającej przerywanie ciąży zainicjowała duszpasterstwo służby zdrowia dla ratowania życia dzieci zagrożonych aborcją i krzewienia wiedzy o naturalnym planowaniu rodziny. Dn. 2.XII t.r. zorganizowała ogólnopolską pielgrzymkę służby zdrowia na Jasną Górę, w czasie której prymas Stefan Wyszyński wygłosił pierwsze, po wyjściu z więzienia, kazanie. W Warszawie. Laskach i Izabelinie oraz Otwocku, a potem na stałe w Częstochowie organizowała rekolekcje zamknięte dla lekarzy, położnych i pielęgniarek. W r.1957 została powołana Komisja Duszpasterstwa Lecznictwa przy Episkopacie Polski w celu objęcia opieką duszpasterską służby zdrowia w całym kraju. Wówczas S. rozpoczęła organizowanie w terenie poradnictwa rodzinnego w zakresie odpowiedzialnego rodzicielstwa. Przyjęta na drugi rok studiów warszawskiej Akad. Med., nie mogła już pogodzić nauki ze swoją działalnością społeczną i po roku ze studiów zrezygnowała. W czerwcu 1958 r. zorganizowała Dom Samotnej Matki w Chylicach (pow. Piaseczyński). Z jej inicjatywy wiele zgromadzeń zakonnych otwarło swoje domy dla udzielenia pomocy matkom samotnym. W l. 1958-63 prowadziła Sekcję Pielęgniarek przy warszawskim Klubie Inteligencji Katolickiej. Wzorując się na Hannie Chrzanowskiej, organizowała od 1958 r. w Warszawie domową opiekę nad obłożnie chorymi, opartą na strukturach parafialnych; pomagała jej w tym Aniela Losow, z którą od r. 1962 w Otwocku, a później w Łaźniewie, organizowała rekolekcje dla przewlekle chorych i kalek.


W r. 1959 utworzyła S. w Warszawie, w ramach Tow. Przyjaciół Dzieci, Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy, którego została kierownikiem; podobne placówki powołała w Białymstoku, Bydgoszczy, Gliwicach, Katowicach, Krakowie i Wrocławiu. Od 30 XII 1959 do 25 IV 1961 pracowała w Spółdzielni Pracy „Ognisko”. Od r. 1960 , gdy nasiliły się represje wobec lekarzy niedokonujących przerywania ciąży i współpracujących z poradnictwem naturalnego planowania rodziny, S. rozpoczęła szkolenie doradców życia rodzinnego dla osób o innych zawodach i skoncentrowała się na pracy z rodzinami. W r. 1961 zaprosiła do współpracy ginekologa, Teresę Kramarek, powierzając jej odpowiedzialność medyczną za nauczanie popularyzowanej wówczas metody termicznej Holta. T.r. zorganizowała kilkunastoosobową delegację osób świeckich w celu przekonania prymasa Wyszyńskiego o konieczności powołania duszpasterstwa rodzin i zorganizowania poradnictwa rodzinnego w strukturach parafialnych. Starania te zostały uwieńczone pod koniec r. 1964 powołaniem przy Episkopacie Polski Podkomisji (od połowy 1965 r. Komisji) Duszpasterstwa Rodzin. W tym okresie została krajową instruktorką poradnictwa rodzinnego oraz członkiem Komisji ds. Apostolstwa Świeckich. Po ogłoszeniu w r. 1968 przez papieża Pawła VI encykliki „Humanae vitae” przyczyniła się do uchwalenia 12 II 1969 w Krakowie przez 113 Konferencję Episkopatu Polski „Pierwszej Instrukcji Episkopatu Polski dla duchowieństwa o przygotowaniu wiernych do sakramentu małżeństwa i o duszpasterstwie rodzin” Efektem działań S. było funkcjonowanie w 1970 sieci 800 poradni rodzinnych w 23 (na 25) diecezjach polskich; placówki te zatrudniały ok. 3500 doradców. S. zmarła wskutek choroby nowotworowej 8 VI 1970 r. w Warszawie, została pochowana 10 VI w grobowcu rodzinnym na cmentarzu Powązkowskim. Była odznaczona Odznaką Tysiąclecia.

S. nie założyła rodziny.

Imieniem S. nazwano Dom Samotnej Matki w Chylicach. W r.1995 powstał film Bożeny Garus-chockuby Pt. „Dar serca – rzecz o Teresie Strzembosz” (produkcja Video Studio Gdańsk dla programu pierwszego Telewizji Polskiej).


Tekst pochodzi z
Polskiego Słownika Biograficznego wydawanego przez
Polską Akademię Nauk i Polską Akademię Umiejętności
(zeszyt nr184). Autorką hasła jest dr Benedykta Perzanowska.

Grób rodziny Strzembosz na Cmentarzu Powązkowskim

Misja

Nasz dom jest jedną z najstarszych tego typu placówek w Polsce.

Dokładnie dnia 23 czerwca 1958 roku, kiedy to Kuria Metropolitalna Warszawska zakupiła w Chyliczkach starą karczmę, opodal domu SS. Urszulanek i po koniecznej adaptacji przeznaczyła ją na dom dla matek z małymi dziećmi. Odbyło się to na mocy decyzji Prymasa Stefana Wyszyńskiego.

W tym oto miejscu Teresa Strzembosz, stworzyła całkowicie oryginalną placówkę według własnej koncepcji. Nie miała w Polsce żadnego pierwowzoru. „Jej” dom ściśle wiązał matkę z dzieckiem. Łóżeczko dziecka zawsze stawiano obok łóżka matki. Specyfiką Domu była jego dobra organizacja tak, aby personel zewnętrzny ograniczyć do minimum, a matki same mogły przejąć odpowiedzialność za większość dziedzin życia placówki.

Tak pozostało do dzisiaj.

Galeria

Stanowiska do kąpieli dzieci zakupione dzięki pomocy naszych dobrodziejów w odnowionych łazienkach (lipiec 2010)

Trwa remont łazienek (marzec 2010).


 Zima dała się we znaki (luty 2010).

 


Dom Samotnej Matki w Chyliczkach 2009 początek remontu.




Pierwotna siedziba DSM w Chyliczkach.




Dyrektor Domu ( ks. Tadeusz Bożełko) opiekujący się nim ze strony Kurii.




Gościmy ks prał. Mariana Racińskiego wieloletniego dyrektora placówki.




Jasełka 2008.

Więcej o patronce

Osoby chcące bliżej zapoznać się z historią życia Teresy Strzembosz serdecznie zapraszamy do sięgnięcia po dodatkowe źródła.


Książka
Najważniejszą pozycją jest książka pani Elżbiety Sujak "Charyzmat zaangażowania", wydana w 1988 roku nakładem Instytutu Wydawniczego PAX.
Polecamy także Polski Słownik Biograficzny wydawanym przez Polską Akademię Nauk i Polską Akademię Umiejętności (zeszyt nr184)

Artykuły

W internecie można znaleźć także kilka artykułów jej poświęconych, m.in.:
Strona Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka

"Głos dla życia" nr 4, lipiec/sierpień 2005 r.

Płyta DVD

Duszpasterstwo Rodzin Diecezji Gliwickiej wydało również płytę DVD "Dar serca" z reportażem o życiu i działalności Teresy Strzembosz.
Materiał jednakże nie jest przeznaczony do sprzedaży, lecz do do użytku wewnętrznego w Duszpasterstwie Rodzin. W przygotowaniu jest także książka. Więcej szczegółów na stronie:

Kontakt

Dom Samotnej Matki im. Teresy Strzembosz prowadzony przez Archidiecezję Warszawską

ul. Wschodnia 6
05-500 Chyliczki

Tel: (0-22) 756 88 76, 804 32 76

e-mail:dsmchyliczki@wp.pl

Konto: Bank Spółdzielczy Piaseczno Nr 56 8002 0004 0000 2091 2000 0001

Pisali o nas

Zachęcamy do lektury artykułów na temat naszego Domu:

Idziemy 12/185 z dn. 22 marca 2009

Niedziela w Warszawie 49/2005